Organizacja czasu
Wczoraj PP opowiedziała mi króciutko o swojej organizacji czasu, że wszystko robi i jeszcze zostaje jej czas. Mnie się tak nie udawało. Ale dziś postanowiłam spróbować jeszcze raz. Wróciłam ze szkoły, zjadłam obiad i zabrałam się za sprzątanie. Udało mi się to zrobić nienagannie. Dałam sobie na to czas do godziny 18.00, a skończyłam przed 17. Lekcje poszły szybciutko, jest godzina 18.00 czyli mam 4 godziny dla siebie.
Sprzątaniem domu razem z mamą chciałyśmy w pewnym osobniku wzbudzić poczucie obowiązki, ale nam to niestety nie wyszło. No, ale chociaż porządek jest.
I humor dobry, dobry dobry. Nowa spódnica, zielona! I za dwa dni koniec z komórką. Takie życie. A potem, może nowy numer.






uśmiech to lekarstwo na wszystko.. pamiętaj. a co do motywowania kogoś do porządku to trudne.
aaa! cieszę się,że postanowiłaś ze mnie wziac przykład i że na dodatek wyszło Ci to na lepsze. ja chyba naprawdę będę udzielała porad gdzieś:>
mała martusia dzisiaj bardzo zmęczona.
kocham:*
ojoj to tak się da

Napisz mi jeszcze jak sobie organizujesz czas przed szkoła
Bo ja się zawsze spóźniam, a tak to miałabym instrukcje